ekologia

Czym jest fast fashion i dlaczego jest problemem każdego z nas?

100 miliardów – spróbuj wyobrazić sobie tę liczbę. Jeśli teraz w głowie próbujesz przeliczyć ile to zer to nie jesteś jedyny(-a), dlatego pomożemy Ci – 100 000 000 000. Tyle rocznie na świecie produkuje się ubrań, z czego 92 miliony ton to odpady tekstylne, które trafiają na wysypiska. W samej Polsce wyrzuca się około 200 milionów kilogramów odzieży, a są to jedne z najdroższych odpadów. Czy to brzmi jak problem?

Te ogromne liczby wygenerował trend na fast fashion, czyli „szybką modę”. Popyt nakręca podaż, dlatego odzieżowi potentaci nie przebierają w środkach, aby jak najszybciej dostarczyć nam stylizacje w panujących trendach. W popularnych sieciówkach, do których zaglądamy najczęściej, wypuszcza się od kilkunastu do około dwudziestu kolekcji rocznie, często inspirując się haute couture – co jest swego rodzaju paradoksem, bo haute couture charakteryzuje się długim procesem powstawania ubrań na zamówienie dla klienta. Fast fashion najprościej byłoby zdefiniować jako dostarczanie szybko i tanio najnowszych trendów, często przy wykorzystaniu nieekologicznych metod produkcji oraz materiałów, które są pochodną ropy naftowej (więcej na temat powstawania poliestru czy akrylu przeczytasz tutaj – KLIK). 

Problem pokolenia

Reklamy i przybierający na sile influencerzy skutecznie budują w nas potrzebę posiadania nowych rzeczy. Mamy poczucie, że na każdą okazję musimy mieć nowe ubrania, które po chwili wylądują w szafie. Badanie opublikowane przez thredUP pokazuje jak bardzo niebezpiecznym trendem jest nadprodukcja ubrań i wystawianie na jej oddziaływanie młodych ludzi – co trzecia osoba z Generacji Z jest uzależniona od fast fashion, ponieważ kupując (za małe pieniądze) nowe rzeczy nasz mózg wytwarza dopaminę oraz endorfiny, które sprawiają, że czujemy się pobudzeni i radośni.

W internecie krąży hasło wypowiedziane w jednym z brytyjskich programów, że na świecie mamy tyle ubrań, że wystarczyłoby ich dla kolejnych sześciu pokoleń. Gdyby te 150 lat temu produkowano tyle ubrań ile teraz, moglibyśmy nadal chodzić w tym, w co ubierali się Jan Matejko czy Maria Konopnicka. Biorąc jednak pod uwagę, jak szybko zmieniają się trendy mamy poczucie, że nikt z nas nie miałby ochoty na spacery po centrum handlowym w turniurze. W czym zatem będą chodzić nasi potomkowie?

Problem Ziemi

Szybka moda to jednak przede wszystkim problem Ziemi – jej negatywny wpływ na środowisko jest niezaprzeczalny. Rocznie produkuje się około 6 miliardów par jeansów (moglibyśmy nimi obdarować 75% populacji), przy czym na wytworzenie jednej pary zużywa się 11 000 litrów wody. Produkcja prostej, bawełnianej koszulki to 2700 litrów. Do tego dochodzą toksyczne środki potrzebne, np. do farbowania odzieży czy korzystanie z pestycydów – środków insektobójczych, które wykorzystywane są na polach bawełny. 

20% wyprodukowanych ubrań nie znajdzie swojego właściciela, a tak jak napisaliśmy na początku są to jedne z droższych odpadów. Mało tego do recyklingu nadaje się zaledwie 1% powstałej odzieży. Co zatem dzieje się z resztą? Świat nie znalazł na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, przez co odpady lądują na dzikich wysypiskach, np. na pustyni Atakama w Chile.

Sprytne marki korzystające z trendu na fast fashion posługują się tzw. greenwashingiem, aby uśpić czujność bardziej wnikliwych konsumentów. Zanim jednak eko-kolekcje okażą się zwyczajnym chwytem marketingowym, żerującym na dobrych intencjach kupujących, ich znaczna część zostanie wyprzedana, osiągając tym samym finansowy sukces i tworząc samonapędzającą się machinę produkcyjną.

Czy może być szybciej?

Fast fashion to jednak nie wszystko, ponieważ niedawno powstało kolejne sformułowanie przyspieszające (już i tak bardzo szybki) trend – ultra fast fashion. Popularny chiński sklep internetowy oferuje swoim klientom ubrania w szokująco niskich cenach, dziennie publikując… 6 tysięcy nowych produktów. Użytkownikom daje to możliwość niemal nieograniczonego przebierania w ciągle otwartej szafie, w której nigdy nie zabraknie aktualnych trendów.

Problem fast fashion jest jednak bardzo rozbudowany – zachęcamy, aby zgłębić go bardziej, zrozumieć z jak wieloma problemami boryka się branża odzieżowa na świecie i jakie skróty obiera, aby dostarczać nam to, czego pragniemy. Najważniejsza lekcja, którą możemy wyciągnąć na ten moment to kupowanie mniej i noszenie tego co kupimy, nie raz, nie dwa, a kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy. Dzięki temu i my i nasza planeta będziemy czuć się ~DOBRZE.

Źródła:

https://instytutsprawobywatelskich.pl/czy-szybka-moda-szybko-przeminie-problem-z-fast-fashion/

https://fashionbiznes.pl/co-dzis-oznacza-fast-fashion-jak-szybka-moda-zmieniala-sie-na-przestrzeni-lat/
http://prostemiasta.pl/jeansy/

Jedna odpowiedź do “Czym jest fast fashion i dlaczego jest problemem każdego z nas?

  1. Antonina Stamm pisze:

    Wow szokujące 🙂 super artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *